1796490_w2

Dziś jest dzień, który każdy będzie pamiętał. Tak jak większość dojrzałych kibiców pamięta spotkanie Bayernu z United w Lidze Mistrzów tak dziś Ci młodsi w przyszłości pochwalą się 13 maja 2012. To co się wydarzyło zostało prawdopodobnie opisane w każdym medium. Każdy mniejszy czy większy serwis, blog czy w małych tweetnięciach pisał o najlepszej lidze na świecie.

Na ustach były różne słowa. Pełne złości, nienawiści, a po drugiej stronie pełne entuzjazmu, zachwytu czy podekscytowania. Wszystko to wydarzyło się w 93 minucie spotkania między Manchesterem City, a walczącym o utrzymanie drużyną z Londynu Q.P.R. Tylko za nim dojdziemy do tej felernej/szczęśliwej 93 minuty to przedstawię sytuacje jak wyglądała przed tą minutą.

Q.P.R. walczące o utrzymanie miało cel jeden – wygrać spotkanie. City walczące o mistrza również miało jeden cel – wygrać spotkanie. Jak wiadomo w dzisiejszym futbolu w jednym meczu wygrywa tylko jedna drużyna, a więc ktoś musiał przegrać.

Zaczęło się od gola Zabalety. Troszkę zamieszania, strzał na bramkę i pada bramka. Plan wydarzeń jaki każdy sobie wyobrażał przed spotkaniem. Można by mieć lekkie pretensje do Kennego no ale cóż. Po tym wydarzeniu, którego każdy się spodziewał wszyscy spokojnie zeszli do szatni na przerwę.

Po piętnastu minutach wyszli gotowi i zwarci na następną połowę, podopieczni Hughesa oraz Manciniego. Jedni znając wynik w Sunderlandzie, drudzy znając wynik w Stoke.

W 48 minucie wydarzyło się coś co nikt się raczej nie spodziewał. Jeden z defensorów City wpadł na pomysł, że koło 20-25 metra zagra głową do Harta. Piłka leciała od golkipera gości. Nie przepuszczał, że tak felernie trafi, że piłka nie poleci nawet paru metrów. W ten Cisse szybko się (kolokwialnie mówiąc) ogarnął i pobiegł sprintem na bramkę Harta zdobywając gola na 1-1. Piłkarze, jak i kibice The Citizens byli niesamowicie zaskoczeni. Jeszcze nie było tragedii, bo zostało ~40 minut gry.

W 55 minucie poznaliśmy ze złej strony J. Bartona. Za niemądry faul dostał czerwoną kartkę. Nie zszedł od razu do szatni co było jego błędem. Zaatakował jeszcze Augero co na pewno podwoi jego zawieszenie w następnym sezonie. Schodząc starł się słownie jeszcze z Balotellim. Po tym incydencie zszedł zdobywca bramki Cisse, natomiast wszedł obrońca Traore.

66 minuta mogła zostać najgorszą dla kibiców, piłkarzy City. W tym, że czasie stracili bramkę. Tablica świetlna na Etihad Stadium wyświetliła wynik 1:2. Najgorszy jaki mogli sobie przyśnić fani The Citizens. Remis lub porażka przekreślała szanse na mistrzostwo przy zwycięstwie United (akurat w tym czasie spokojnie prowadzili na wyjeździe 0:1 z Sunderlandem).

Wszystko było okej, a nawet bardzo dobrze dla United i kibiców QPR. United mieli mistrzostwo, QPR utrzymanie.

City atakowali nie robiąc większych problemów bramkarzowi londyńskiej drużyny. Zegar wyświetlał 90 minute, sędzia techniczny doliczył 4 minut do regulaminowego czasu gry. Kibice United już w myśli podnosili puchar gdy Edin Dzeko po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzela gola głową w 90+1 minucie spotkania. Nagle puchar upada i zaczyna się robić co raz cieplej i nerwowiej. Na Etihad Stadium powróciła lekka nadzieja tylko kto o zdrowych zmysłach pomyślał, że City mogłoby zdobyć trzeciego gola? Nie grali bardzo dobrych zawodów, nic nie przepowiadało by mieli strzelić trzeciego gola. Stracili gola z drużyną grającą o jednego mniej, raziło również brak skutecznych ataków między 70, a 90 minutą. Mało kto przepuszczał, że mogą to wygrać. QPR dalej zaczęło się bronić. 92 minuta przebiegła bez większych kłopotów. Zegar zaczął tykać, tykać nie miłosiernie. Czas dobiegał końca. Wybiła 93 minuta. Została jedna, jedyna minuta do końca spotkania, do stracenia tytułu. W Sunderlandzie przygotowywali platformę dla Czerwonych Diabłów. Ferguson tylko patrzał na zegarek, pytał się czy skończyli. Gdy w 93 minucie i 20 sekundzie, zobaczcie sami co wydarzyło się w najważniejszym piłkarsko miejscu na świecie.

)

To co zrobił Aguero, ten gol to jak szpilka, która przebiła balon na Etihad Stadium. Euforia jakiej dawno nie widziałem po zdobyciu mistrzostwa.

Wyprowadzany Kompany z płyty boiska przez ochroniarzy jak więzień, wyglądał jakby był pod wpływem silnych leków – nie docierało, co się wydarzyło. Do nikogo nie mogło dotrzeć, że udało się wygrać mistrzostwo w 91 i 93 minucie spotkania.

United smutne zeszło do szatni nie mogąc już nic więcej zrobić. Mistrz pojechał do Manchesteru City, do The Citizens.

Ps. Q.P.R. utrzymało się w lidze. Bolton, który walczył o PL zremisował ze Stoke co wystarczyło do odpadnięcia z ligi.

Koniec sezonu na piłkarskich podwórkach.


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 14 maja 2012 01:05:29 w Premiership, Wpis


nba

dsada

 

Najważniejsza informacja: Boston gra bez Allena oraz Rondo.

Boston Celtics u Atlanta Hawks (Game 2) (Przewaga) - Atlanta wygrają różnicą 6-10 – 5.00 – 2j

Boston Celtics u Atlanta Hawks (Game 2) (Spread) - Atlanta Hawks -4,5 – 1.91 – 5.40j

Philadelphia 76ers u Chicago Bulls (Game 2) (Przewaga) - Chicago Bulls wygra różnicą 6-10 - 4.75 – 3j


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 01 maja 2012 23:38:18 w NBA


asda

W pierwszym spotkaniu Jeziorowcy wygrali 103 – 88. Bynum został rekordzistą bloków, mając w jednym spotkaniu 10 czap. Dziś drugie spotkanie Lakersów na swoim terytorium. Na pewno mają za cel wygrać te spotkanie, by wyjechać z dwoma wygranymi na teren rywala.

Denver Nuggets u Los Angeles Lakers (Game 2) (Spread) – Los Angeles Lakers -5,5 – 1.91 – 4j

Denver Nuggets u Los Angeles Lakers (Game 2) (Ile punktów zdobędzie team 2?) – Poniżej 105 – 1.85 – 5j

Poprzedni wpis:

Orlando Magic u Indiana Pacers (Game 2) (Zakład na zwycięzcę (US)) – Orlando Magic – 4.85 – 2j

Orlando Magic u Indiana Pacers (Game 2) (Spread) – Orlando Magic +9,5 – 1.91 – 3.95j

New York Knicks u Miami Heat (Game 2) (Spread) – Miami Heat -9,5 – 1.91 – 5j

2j – 3.95j – 5j + 9.55j = 99,82j – 1,4 = 98,42j


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 01 maja 2012 23:28:22 w NBA


nba

dsadsa

 

Orlando Magic u Indiana Pacers (Game 2) (Zakład na zwycięzcę (US)) - Orlando Magic - 4.85 – 2j

Orlando Magic u Indiana Pacers (Game 2) (Spread) - Orlando Magic +9,5 – 1.91 - 3.95j

New York Knicks u Miami Heat (Game 2) (Spread) - Miami Heat -9,5 – 1.91 – 5j

Poprzedni wpis:

Denver Nuggets u Los Angeles Lakers (Game 1) (Spread) – Los Angeles Lakers -4,5 – 1.91 – 2j

Denver Nuggets u Los Angeles Lakers (Game 1) (Ile punktów zdobędzie team 2?) – Poniżej 103 – 1.85 – 2j

Denver Nuggets u Los Angeles Lakers (Game 1) (Ile punktów zdobędzie Kobe Bryant (Lal)? – Mniej niż 28,5 – 1.85 – 2j

100j – 6j + 2j + 3,86j = 99,82j

Zielony: Wygrany, Niebieski: Zwrot, Czerwony: Nietrafiony 

Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 30 kwietnia 2012 22:47:19 w NBA


12312

Mały cykl transferowy zrobię, byśmy byli na bieżąco z transferami w najważniejszych ligach. Oto pierwsze przenosiny:

Marko Marin z Werderu przeniósł się do Chelsea za około 8 mln.
Tim Wiese po tym, jak Marko Marin przeniósł się do Chelsea: Co? Będzie grał w Chelsea? Myślałem, że pojechał na operację…

Dziś dowiadujemy się, że Podolski wyląduje od nowego sezonu w Arsenalu. Kontrakt kończył się w następne wakacje z FC Koeln.

- Od nowego sezonu będę piłkarzem Arsenalu. Dzięki temu będę mógł grać na światowym poziomie w topowym klubie w Europie. To dla mnie wielka szansa – poinformował swoich fanów na Facebooku.


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 30 kwietnia 2012 15:41:26 w Transfery


nba

asda

Kalifornijczycy często zawodzili w sezonie zasadniczym i nie są w tym roku zaliczani do ścisłego grona kandydatów do zdobycia mistrzostwa NBA. W pierwszej rundzie playoffs będą jednak zdecydowanymi faworytami rywalizacji z Nuggets. Drużyna z Denver w bieżących rozgrywkach legitymuje się pierwszą ofensywą ligi, ale i przedostatnią defensywą.

Denver Nuggets u Los Angeles Lakers (Game 1) (Spread) - Los Angeles Lakers -4,5 – 1.91 – 2j

Denver Nuggets u Los Angeles Lakers (Game 1) (Ile punktów zdobędzie team 2?) - Poniżej 103 - 1.85 – 2j

Denver Nuggets u Los Angeles Lakers (Game 1) (Ile punktów zdobędzie Kobe Bryant (Lal)? - Mniej niż 28,5 – 1.85 – 2j

sadsa


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 29 kwietnia 2012 20:29:35 w NBA


nba

28.04 zaczynamy z NBA. Z najważniejszymi meczami w sezonie czyli playoffs. Kto mistrzem będzie w tym roku? Czy może Dallas obroni trofeum?

Pary
1st Round:

Budżet 100 jednostek – oddzielne od głównych statystyk. Chce się sprawdzić jak wyjdzie mi typowanie NBA Playoffs. Pierwszy wpis jutro z typem. Oj będą emocje oj będą. Przygotujcie się na zerwane nocki. Zaczynam o 22 z C+ Miami Heat (2) – New York Knicks (7).


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 27 kwietnia 2012 20:00:16 w NBA


123321

Guardiola odchodzi z FC Barcelony. W ciągu czterech lat zdobył 13 tytułów.  ”Jestem zmęczony, bez zapału do dalszej pracy” – oświadczył piłkarzom przed piątkowym treningiem szkoleniowiec, gdy tłumaczył swoją decyzję. O godz. 13.30 rozpocznie się konferencja prasowa szkoleniowca.

Trofea:
Mistrzostwa Hiszpanii – 3 razy
Puchar Króla – 1
Superpuchar Hiszpanii – 3
Liga Mistrzów – 2
Superpuchar Europy – 2
Klubowe Mistrzostwo Świat – 2

Z konferencji prasowej:
Rosell: „Zebraliśmy się tutaj by poinformować, że Pep Guardiola odchodzi z Klubu. Dziękujemy Pep, że udoskonaliłeś piłkarski model, za całą radość, która nam dałeś. Pep z całego serca Ci dziękujemy. Wdzięczność całego barcelonismo dla najlepszego trenera w historii FCB będzie wieczna.”

:)

Guardiola: „Przykro mi, że wywołałem taką niepewność, być może był to błąd. 4 lata to dla trenera FCB wieczność. Już w październiku poinformowałem prezydenta i Zubiego, że mój koniec w klubie jest bardzo bliski….Nie mogłem tego powiedzieć wcześniej piłkarzom. Informuję teraz o decyzji, która podjąłem dawno temu. Powód odejścia? Bardzo prosty. Te cztery lata bardzo mnie zmęczyły. Kto mnie zastąpi, da tej drużynie rzeczy, których ja dać już bym nie mógł. Jestem wykończony, to 4 lata…Wiem skąd odchodzę, ale robię to, co do mnie należy. Miałem honor trenować tych piłkarzy. Wiem, odchodzę z najlepszego możliwego miejsca. Decyzję podjąłem w październiku. Chodzi o czas, wszystko cię męczy, tracisz siłę. To jedyny powód mojego odejścia: jestem zmęczony. Trzeba dać szansę innym. Odchodzę z poczuciem dobrze wykonanej pracy i mówię to teraz, po przegraniu dwóch tytułów w tydzień”.

NOWY TRENER!
Rosell:
„Tito Vilanova nowym trenerem Barcelony”
:))

Zubi: „Kiedy Pep powiedział ‘nie’, nie mogliśmy uwierzyć. Tłumaczył nam, że liczy się idea, model, gra, cantera…Tito reprezentuje tę ideę, futbol, filozofię naszego Klubu. Spojrzałem na Pepa i mówię mu: Odchodzisz? Tito. Patrzysz co masz u siebie? Kogo mamy u siebie? Tito. To proste. Będziemy dalej pracować z tą ideą futbolu. Znów zapniemy pasy i z pewnością będziemy się cieszyć. Pewnie, zawsze istnieje ryzyko, ale taki jest futbol. Presja na Tito? Pewnie, to jest Barcelona, presja jest zawsze…Będziemy mieć świetnego doradce, by zapytać przy piwie jak on widzi to z zewnątrz. Tito był opcją. Kropka, to proste. Wybraliśmy go”.

Rosell: „Nie było żadnych opcji (na ławkę trenerską). To było zadanie Zubiego, dzisiaj zarząd potwierdził jego wybór. Zubi i Tito zaplanują nowy sezon. Mamy świetny fundament. Odejście Guardioli to najtrudniejsza decyzja, jaką musiałem zaakceptować. Ale to jego osobista decyzja, którą trzeba zrozumieć. Nadzieję, że Pep zostanie mieliśmy do zeszłego tygodnia”.

sadas

Guardiola: „Prędzej czy później znów będę trenował, ale teraz nie mam siły. Klub podjął świetną decyzję wybierając Tito. Jest więcej niż dobrze przygotowany. Tito da tym piłkarzom to, czego ja dać już nie mogłem. To nie była decyzja jednego dnia. Przykro mi, że nie mam już tej energii, ale nie mogę sam siebie oszukiwać. Jak zareagowali piłkarze? Trenowali jak bestie, to najlepszy sygnał. Jesteśmy w dobrych rękach. Smutek trwa jedną noc. Klub jest silny i nadal będzie silny. Będą nowe pomysły, nowe wyzwania. Spotkanie z Abramowiczem w lutym? Bzdura. To byłby brak szacunku z mojej strony dla klubu. Moja rodzina nie miała żadnego wpływu na decyzję, którą podjąłem. Rozmowa z piłkarzami była normalna, wszystko jest ok. Teraz chcę odpocząć, zając się innymi sprawami, spojrzeć na to z boku. Najważniejsze, że Tito czuje się na siłach, by poprowadzić drużynę. To, że ja jestem wyczerpany nie oznacza, że wszyscy moi koledzy ze sztabu są w takim samym stanie. Zapamiętam uczucia, wrażenia… nie żaden konkretny tytuł. Odchodzę bardzo, bardzo, bardzo szczęśliwy. Keita był moim barometrem moralnym i etycznym. W moim sercu są wszyscy… Leo, Abidal, wszyscy. Nie ma większej próby dla osoby urodzonej 60 km stąd niż trenowanie Barcelony. Życie to nie tylko futbol. Powiedziałem piłkarzom, żeby pomyśleli też o innych sprawach”.

Koniec konferencji prasowej, owacja dla Pepa.

Komentarz Michała Pola:

BarcaTV

Hiszpańskie gazety o odejściu Pepa Guardioli:

asdsa
sadas


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 27 kwietnia 2012 12:45:22 w Breaking News


277196_106917739413671_7906384_n

„Chelsea ratuje honor drużyn z Wysp Brytyjskich! Wygrała 4:1 z Napoli po bardzo ciężkim i pełnym emocji meczu.”

Tak zaczynał się mój tekst po jakże znakomitym spotkaniu w Londynie podopiecznych Di Matteo. Tekst nie dostał się do publikacji ze względu na moją euforie po meczu – nie został nigdy dokończony i został zapomniany.

Od wczoraj każdy kibic piłki nożnej nie zależnie od swoich przyzwyczajeń powinien odczuwać emocję, atmosferę spotkań jakich mieliśmy okazję oglądać w przeciągu dwóch dni. W pierwszym spotkaniu widzieliśmy Barcelonę, która grała w sposób w jaki nas przyzwyczaiła ale trzeba przyznać, że w naoliwioną maszynę Pepa Guardioli w darło się troszkę problemów w drugiej połowie – skuteczność, bezradność. Po drugiej stronie widzieliśmy filozofie Mourinho i Hiddinka, które odżyły na 90 minut – plus znakomita skuteczność.

Dziś zobaczyliśmy coś innego. Coś co przez sporą część neutralnych kibiców było odebrane jako „ładniejsza” część futbolu. Były ofensywne, piękne akcje, karne, gole i błędy ale nie błędy sędziów – Bogu dzięki.

Na gorąco, po meczu:

Co do meczu Realu z Bayernem był to jeden z najciekawszych półfinałów jaki kiedykolwiek oglądałem.

Dziś gdyby nie karne nikt by nie powiedział nic o bramkarzach – nie wyróżnili się jakimiś cudownymi paradami czy nie ratowali od straty bramki w spektakularny sposób. Z jednej strony nie było również wyróżniającej postaci w tym meczu. To było spotkanie dwóch wyrównanych ekip o bardzo dużym potencjale w ataku. Jednak karne były i to oni są w świetle jupiterów dzisiejszego wieczoru. Bardziej Neuer, który dzięki swoim paradom (wybronił strzały Ronaldo i Kaki – wartość ~168 mln) dał finał Bayernowi.

Mieliśmy bardzo dużo szczęścia, ale ostatecznie zagramy w finale na własnym stadionie. Doping kibiców będzie miał dla nas bardzo duże znaczenie – powiedział Neuer.

Natomiast Casillas mówi tak: Rozegraliśmy dobry mecz. Zaczęliśmy skutecznie i pięknie. Karne to jednak kwestia szczęścia – mówił na gorąco.

Szkoda, że Real mając 2:0, posiadając piłkę, panował na boisku i nie strzelił ten jednej bramki więcej dobijając rywala. Wiedząc, że obrona w meczu przeciwko Bayernowi będzie ciężka. Ich potencjałem też jest atak. Mając takich skrzydłowych, nie można nie atakować.

Z konferencji i mediów:

Fabio Capello: o składzie finału Ligi Mistrzów zdecydowało El Clasico.
To jest racja. Można uznać to jako samobój władz La Liga. Monachijczycy w tym czasie odpoczywali czekając na rywali, tak samo jak Londyńczycy.

Mourinho went to Bayern changing room and congratulated every player.
Nie spodziewałbym się takiego ruchu. Pytanie, co można się po nim spodziewać?

Jose Mourinho: „To nasza wina, że w lidze nie mieliśmy większej przewagi punktowej…”
Tłumaczenie, tłumaczeniem. To co lubi Mourinho na konferencjach.

- Jest mi żal piłkarzy. Bayern to świetna ekipa, która przez ostatni tydzień była na wakacjach – powiedział Jose Mourinho

Mourinho praktycznie potwierdził, że zostaje na następny sezon w RM: „Jeśli klub i piłkarze chcą, to zostanę”.
Szkoda, jako kibic The Blues chciałbym aby wrócił tam gdzie „czułem się tam najlepiej: Mourinho”

- To był mecz z niesamowitą liczbą sytuacji podbramkowych. To pokazuje, że obie ekipy są niesamowicie dobre w ofensywie, ale mają trochę problemów w defensywie – powiedział Loew

- Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem przez 40 lat mojej obecności w profesjonalnej piłce nożnej – powiedział tuż po meczu dyrektor generalny Bayernu Karl-Heinz Rummenigge. – To bije na głowę wszystko, czego doświadczyliśmy w latach 70. i 80. Jestem niezwykle szczęśliwy i dumny. To była piłka nożna na najwyższym poziomie – dodał.

sad
Finał Munich 2012:

W Monachium, Bayern podejmie Chelsea. Mecz osłabionych, mecz, który „nie może” być widowiskiem, spektaklem na który czeka cały piłkarski świat. Osłabionych, w Chelsea Meirelles, Ramires, Terry, Ivanovic – możliwe, że Cahill i Luiz. W Bayernie Gustavo, Alaba, Badstuber i Robben.

Co do emocji w finale to każdy jaki oglądałem to pamiętam jakby to było niedawno – mam lekki problem z finałem Inter – Bayern. Dlatego jako kibic Chelsea i nie tylko nie boje się o emocje. To przecież finał, to nie jest mecz o trzy punkty do tabeli, tylko o coś więcej. Po raz pierwszy w finale Ligi Mistrzów wystąpi gospodarz meczu. I będzie w nim faworytem!

Zaciekawił mnie pomysł, który jest omawiany przy każdym finale czyli: „Moim zdaniem taka zasada o kasowaniu kartek przed finałem (oczywiście nie za jakieś chamskie i brutalne faule) to świetny pomysł. Zawodnik nie powinien być pozbawiany możliwości gry w finale Ligi Mistrzów, kiedy zapieprzał cały czas, żeby się tam dostać.”

Jest to ciekawy pomysł, który zwiększyłby emocje w potencjalnych meczach finalistów – jak ten najbliższy.

Jutro Liga Europy następne możliwe emocje, które będziemy mogli obejrzeć. Typów na te spotkania raczej się nie spodziewajcie. Zbierajcie lepiej budżet na Euro, Roland Garros oraz hokej Elity. Ostatki w ligach niema co już ruszać. Do weekendu.


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 26 kwietnia 2012 00:37:56 w Liga Mistrzów, Wpis


CFC

Wczoraj przybyli piłkarze Romana Abramowicza do Barcelony. We wtorek czyli dzisiaj zagrają rewanż na Camp Nou. Rewanż, który każdy wie jak będzie przebiegał. Nie będzie to tajemnicą jak napiszę, że piłkarzy Di Matteo czeka ogromny wysiłek i prawdopodobnie taka sama gra jak u siebie – wierzę, że jeszcze lepsza i skuteczniejsza niż na Stamford Bridge. W The Blues dopisuje bardzo dobry humor przed spotkaniem czym przykładem jest konferencja. Zapytany Cech – Rozmawialiście z Mourinho? Petr Cech: „Tak, 5 minut temu, właśnie podał nam taktykę na jutrzejszy mecz (śmiech) i przeprowadzi z nami odprawę”. Nikt by się nie zdziwił, gdyby londyńczycy zasięgnęli języka u „Mou”. Akurat on od soboty doskonale wie, jak pokonać Barcę na jej terenie.

piłka

Mecz na pewno będzie ciężki dla obu ekip. Nie można myśleć, że Barcelona grająca swój genialny futbol nie męczy się. Działa to w dwie strony. Xavi, Pique mówiący, że zmęczenie, które jest spowodowane grą co trzy dni w takich meczach jest nieodczuwalne, a na pewno nie w półfinale Ligi Mistrzów. Szczerze powiedziawszy ciężko mi w to uwierzyć. Koniec sezonu, mecze z naprawdę wymagającymi rywalami według mnie powinny chociaż w 30% procentach zmniejszyć kondycję. Takie występy powinny ‘zabrać’ świeżość piłkarzy lub być odczuwalne dla niektórych zawodników.

Każdy wie, a na pewno Di Matteo, że – Di Matteo: „Myślę, że żeby awansować będziemy musieli zdobyć gola”. Zapewne obejrzeli Gran Derbii i parę elementów zastosują w swojej taktyce – wątpię w pressing od pierwszych minut to nie są tacy sami piłkarze(nie chodzi o umiejętność, a wydolność). Będą liczyli na rzuty rożne lub na rzuty wolne. Co do rzutów wolnych to zależy od sędziego czy będzie się nabierał na przewracanie Drogby na murawie jak w poprzednim meczu – wyliczyli, że Didier na murawie leżał ponad 6 minut.
Będzie trzeba również liczyć na podania Lamparda i szybkość Ramiresa. Powinno się powtórzyć akcja bramkowa jak w poprzednim meczu i pewnie nie raz spróbują.
Szczerze powiedziawszy co do zmian personalnych to liczę na taki sam skład z małą zmianą Maty na Torresa. Trochę dziwne ale według mnie Torres będzie więcej pracował przez 50-60 minut niż Mata.

munich

Wrócę na ostatnie parę zdań do konferencji.

Gran Derbi bez wpływu:
Petr Cech już bez żartów, po chwili powiedział dziennikarzom, że porażka na Camp Nou w Gran Derbi, nie będzie miała wpływu na psychiczny stan piłkarzy Barcelony.
- Są doświadczeni, wiedzą, jak sobie radzić z porażkami. El Clasico zostanie na marginesie – przekonywał Czech i dodał, że pomimo zaliczki z Londynu, to gospodarze we wtorek będą faworytem.

Co do rywali to Pep jest pewny swego. Jak sam mówi nie ma wątpliwości, że to ona zagra w Monachium, choć spodziewa się równie trudnego spotkania, jak to z Realem.
Barca
- Jestem pewny, że zagramy w finale – przekonywał.

Konferencja

Kwestią otwartą pozostaje fakt, czy on i jego piłkarze wyciągnęli wnioski z soboty.

Head to Head:

18th Apr 12 International – Champions League Final Stages Chelsea : Barcelona 1:0
06th May 09 International – Champions League Final Stages Chelsea : Barcelona 1:1
28th Apr 09 International – Champions League Final Stages Barcelona : Chelsea 0:0
07th Mar 06 International – Champions League Final Stages Barcelona : Chelsea 1:1
22nd Feb 06 International – Champions League Final Stages Chelsea : Barcelona 1:2
08th Mar 05 International – Champions League Final Stages Chelsea : Barcelona 4:2
23rd Feb 05 International – Champions League Final Stages Barcelona : Chelsea 2:1
18th Apr 00 International – Champions League Final Stages Barcelona : Chelsea 5:1
05th Apr 00 International – Champions League Final Stages Chelsea : Barcelona 3:1

Spoglądając na mecze między sobą to żaden kibic Chelsea nie będzie chciał powtórki ani z 2000 ani z 2006 roku. Czas ten minął, jest w głowach ale trzeba pamiętać, że te spotkanie jest nowe, z czystym kontem, zaliczką jednobramkową. Najważniejsze jest strzelenie gola, który dałby ogromne szanse na zakwalifikowanie się do finału.

Co do typów to nie wymyślam nic bo mam zasadę: jestem kibicem/fanem danej drużyny(czyt. Chelsea), nie obstawiam ich meczów.

nie ma nic powyżej? odśwież!


Autor: Sebastian Wychodzki w dniu 24 kwietnia 2012 00:33:37 w Liga Mistrzów


Copyright by Wychodzki.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione. Realizacja: pewuel